NukeBoards - Kreatywność przede wszystkim
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  DownloadDownload
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Słuchawki, głośniki, mikrofony
Autor Wiadomość
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395

Prestiż
Wysłany: 29-11-2013, 18:11   Słuchawki, głośniki, mikrofony

Witam. Na SB miała miejsce dyskusja na temat słuchawek. Wymieniajmy się więc doświadczeniami i opiniami biegłych. Zacznę ja:

Słuchawki dokanałowe

Creative EP-630
Na internecie pojawiały się opinie, że to mocno ubasowione słuchawki, dobrze grające za cenę ~40-50 zł. Mój egzemplarz był słaby pod względem emitowanego dźwięku. Basu było tyle co kot napłakał, nie dało się tego nadrobić nawet najpotężniejszą korekcją EQ. Góra dość ładnie. Wygodę trudno mi określić. Dla mnie duża wada: równoległy jack (wychodzi pionowo do góry z gniazda).
Cena: 45 zł na Allegro

AKG IP-2
Bardzo precyzyjne i czułe słuchawki, słychać każde zakłócenie wzmacniacza (czy to HDD kompa czy to podświetlenie mp3ki). Potężny bas, donośny środek (spróbujcie Ennio Morricone), dobry sopran. Dobrze leżą nawet w moim dość wybrednym uchu. Wtyczka "złamana" pod kątem 90 st. za co plus.
Cena: 350 zł na muzik.cz




Słuchawki duże nauszne

Sony X D - 1 0 0
Słaby bas i przesadzony środek. Góra w normie. Lekkie, pałąk elastyczny, ale wydaje mi się nietrwały. Bardzo gruby i wytrzymały kabel o długości 3m. Ciężko chodzi regulacja. Nie warte swojej ceny
Cena: 120 zł

Philips SHP1900
Widziałem je w biedronce i tam je kupiłem za 19,99, potem były za 24,99. Wyglądają również na wątłe, ale jeszcze się nie złamały. Co prawda kabel już lutowałem dwa razy, ale mam je jako rezerwowe. Dźwięk: za tą cenę nie znajdziecie nic lepszego. Da się poprawić equalizerem na naprawdę fajny bas i górę. Środek w normie. Wyglądają prosto, i takie są.
Cena: 20 zł w Biedronka

Esperanza Freedom
Sprzedawane jako słuchawki bezprzewodowe. Od razu możecie dokupić dwustronnie męski kabel jack, bo technologia bezprzewodowa to zwyczajny trasmiter FM na jedną częstotliwość (szkoda, że akurat jakaś stacja bardzo dobrze nadaje na tych 89.5 Mhz bodajże). Jakość transmisji nawet bez zakłocenia fali jest słabiuteńka. Ale za tą cenę - naiwniactwo ze mnie wyciekło i tyle. Po dodaniu kabelka można poprawić na EQ ładny bas, dobry środek i górę. Wygodne, choć po paru godzinach uszy się pocą, ale naprawdę po ~6h. Nauszniki wykonane z pseudo plastikowego skórzanego czegoś, ale w miarę to wygodne. Miło, że pałąk też jest miękki. Dodatkowo do słuchawek można włożyć baterie i słuchać przez nie radia, ponieważ mają wbudowany odbiornik. Fajne gadżety jak na tą cenę. Dodatkową zaletą w moim przypadku jest wymieny kabel (słuchawki działają jako przewodowe i w tej roli stanowią moje słuchawki na wieczorne odsłuchy w łóżeczku).
Cena: 37 zł w Carrefour

Tracer Shark
Dobry bas i góra, ale po ustawieniu EQ. Grają dość miło, ale wykonanie jest badziewne. Kiepski plastik, wysięgnik mikrofonu głośny przy przesuwaniu, sam mikrofon kiepski, kabel przełamał się przy wejściu do słuchawki po miesiącu. Nawet wygodne. Z tego co pamiętam to w pudełku z nimi były słuchawki douszne, dość kiepskie (grają do dziś).
Cena: 32 zł w Carrefour

Plantronics Gamecom 367
Słuchawki do grania. Też jak zwykle dopiero po EQ da się osiągnąć coś ciekawszego z muzyki, choć skrajne częstotliwości nie są "wow", grają dobrze, zwłaszcza w filmach, grach, audycjach typu TV show... Mikrofon dobry, nie buczy, nie szumi, ale skrajnie wysokich dźwięków nie przenosi. Fajnie chowa się w pałąk, można go wysuwać. Słuchawki są solidnie wykonane. Najsłabszym punktem na pewno będzie kabel przy jacku, jakiś taki cienki jest. Ale dalej kabel jest gruby, nie skręca się. Mają regulację głośności na kablu i wyłączanie mikrofonu, fajnie to działa. Przy tym wyłączniku, jak i przy wejściu w słuchawkę kabel jest wzmocniony takimi jakby uszczelkami. Słuchawki wygodne. Jak ktoś ma duże uszy to może mieć dyskomfort pod tytułem "małżowiny mieszczą się na styk". U reszty użytkowników uszy praktycznie całe wpadają do środka, lepiej przekazuje się dźwięk. Dość wygodne. Wadą materiału jest zbieranie kurzu. Za tą cenę polecam, obecnie używam ich w domu.
Cena: 110 zł w Carrefour

AKG K77
Pożyczyłem na dłużej od kolegi. Solidne wykonanie, kabel niestety niewymienny, ale chyba nie będzie potrzeby. Grają dobrze, w każdym spektrum, ale cechą dominującą jest ich głośność. Grają spokojnie tak głośno jak laptopowe wbudowane głośniki, albo takie z monitora. Może nawet odrobinę donośniej. Wygodne, dobrze grające, wielu znajomych zachwala ten wybór. Warte tej ceny.
Cena: 160 zł

Superlux HD631
Chyba jedyne ładnie wyglądające słuchawki Superluxa. Nie znałem tej firmy, ale okazało się, że to coś jak AKG czy Shure, tylko mało znane i nie dbające o marketing. Dobre podzespoły, brzydki wygląd, niższa niż wcześniej wymienione cena. Bardzo dobrze tłumią w obie strony. Doskonały bass i cała reszta, bardzo wyraźna. Scena średnia, nie tak rozległa jak w otwartych supeluksach (omawiane słuchawki to typ zamknięty). Grają donośnie a jednak precyzyjnie. Bardzo solidne wykonanie: wymienny kabel, ten dołączony do produktu jest SKRĘCANY, jak kiedyś w telefonie stacjonarnym, świetny pomysł. Niezbyt długo da się w nich wysiedzieć, ~2h. Producent za punkt honoru wziął sobie mocne tłumienie i słuchawki ściskają głowę. Jakby się z tymi coś stało, to kupię od razu drugie, takie same. Polecam.
Cena: 250 zł w muzik.cz


To jedynie to, co przewinęło mi się przez głowę w ciągu ostatnich dwóch lat.
Nie jestem audiofilem, nie mam słuchu bezbłędnego, lubię wyraźnie brzmienie, słucham wszystkiego, zawsze na EQ "Rock", lub własnej wariacji tegoż. Źródłem jest w 99% przypadków komputer.

Kiedyś do telefonów Sony Errisscon bardzo fajne i tanie słuchawki douszne dawali, ale nie pamiętam absolutnie modeli... do k750i a nawet do w200i :P .
_________________
:razzugly:
Ostatnio zmieniony przez msg 12-05-2015, 11:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Minty 
Stwórczyni
omc dr fizyki


Pojedynki: być może
Steam:
Posty: 3444

Prestiż
Wysłany: 29-11-2013, 19:13   

Sennheiser HD 201, ok. 90 zł
Wytrzymałe, dobrze izolują, ładnie brzmią. Duże i wygodne.

Creative HS-900, ok. 90 zł
Wytrzymały ok. 2 lat, po czym zaczęły trzeszczeć na potencjometrze i przerywać w jednym głośniku. Nawet nie wiem, czy są jeszcze w sprzedaży, bo zastąpiły je nieco inne HS-800.

Media-Tech, <50 zł
Wcześniej kupowałam tanie słuchawki Media-Tech, poniżej 50 zł. Wymieniałam je zawsze na gwarancji xP Każdą parę.

Samsung EHS-64, ok. 17 zł na eBay
Jeśli chodzi o dokanałowe, to z telefonem (SGS2) przyszły mi słuchawki Samsunga z mikrofonem i sterowaniem rozmową, które zaskoczyły mnie jakością wykonania, wygodą i reprodukcją dźwięku w stosunku do przeszłych konstrukcji. Mnie chyba wystarcza.
 
     
Fadex 
Legenda
#4; #12; #18; #20; #21; #27


Pojedynki: nie
Steam:
Posty: 1773

Prestiż
Wysłany: 29-11-2013, 19:24   

Słuchawki duże nauszne:
Phillips SHP-2500 (39zł w biedronce)
Słuchawki z regulacją głośności, strasznie długi kabel. Grają zaskakująco dobrze, choć cicho. Są jednak bardzo słabo wykonane, po dwóch dniach (!) użytkowania prawa słuchawka przestała grać. Nawet nie zdążyłem rozwinąć kabla...
Reklamacja przebiegła bez zarzutu, odzyskałem pełną sumę przy kasie oddając towar. Nie skorzystałem z hojnej oferty zamiany na drugie takie słuchawki.
Konkluzja: nie polecam. Jeśli komuś się udało trafić na jakiś trwały egzemplarz to gratuluję. Jakość dźwięku raczej satysfakcjonująca za tę cenę, ale grają cicho.

Pioneer se-m390 (~140zł)
Słuchawki które wybrałem w media-markt parę lat temu. Nie dokładnie te - pod względem jakości dźwięku ze wszystkich wystawionych (a były różne sony, tdk, phillipsy - jedne tańsze, drugie droższe - w sumie z 10 par) najlepsze okazały się dla mnie se-m290 - testowane pod telefonem z androidem i powerampem - z głębokimi ustawieniami basu i podbiciem tonów niskich i wysokich na eq + stereo x (wrażenie dźwięku przestrzennego) - więc optymalne dla mnie ustawienia. A jako że se-m390 mają lepsze pasmo przenoszenia dźwięku (akurat nie było ich na wystawie) - zdecydowałem się na nie :P Wydałem wtedy za nie 180zł.
Są po prostu bardzo dobre. Jakość dźwięku jest obłędna, głębokie basy i naprawdę wspaniałe brzmienie. W internecie czytałem opinie że z rockiem radzą sobie nieco słabiej - dla mnie jest bardzo dobrze, bez porównania do słuchawek z podobnej półki cenowej, czy nawet większości droższych. Jedyna wada to to, że po intensywnym użytkowaniu potrafi zniekształcić się nieco ta okrągła gumka nad głową :P i wtedy co prawda nie wygląda to już tak ładnie, ale dalej spełnia swoją funkcję - i słuchawki grają tak samo. Uszy nie męczą się, nie grzeją. Po prostu najlepszy stosunek jakości do ceny.
Konkluzja: polecam. Tańszą wersję (se-m290 - ~100zł) również. Rewelacyjne słuchawki.

TDK MP-200 (~75 zł)
Jakość dźwięku zadowalająca, bardzo dobre basy. Słuchawki niestety dość średnio wygodne - są po prostu strasznie szerokie. Oprócz tego regulacja głośności, która zepsuła się po jakimś czasie użytkowania - a następnie była powodem uszkodzenia przesyłu do słuchawek - obecnie raz działa lewa, raz działa prawa i raz na ruski rok działają obie :P Gwarancja już minęła (zakupione ~5 lat temu? Po ich awarii kupiłem Pioneery), nie mam jak oddawać. Stosunek jakości dźwięku do ceny znakomity, ale lepiej dopłacić te parę groszy i mieć se-m290, przynajmniej według mnie :P
konkluzja: średnio-polecam. Są lepsze opcje w konkurencyjnej cenie.

Słuchawki które zamierzam kupić jeśli przyjdzie śmierć moich pioneerów? Nie spodziewam się że to jakoś szybko, ale interesująco bardzo wyglądają razer electra - ~230zł. Takie już bardziej gamingowe słuchawki. No i nie ufam słuchawkom bez kabelka.
_________________
If it doesn't have to work, I can optimize any code to a runtime of zero. What's your superpower?
wat
 
 
     
Neoqueto 
Moderator
Akcelerator


Pojedynki: być może
Skype:
Posty: 537

Prestiż
Wysłany: 30-11-2013, 00:32   

Słuchawki nie dzielę na kategorie, tylko chronologicznie:

Pierwszymi słuchawkami były, jak można się domyśleć, słuchawki douszne/dokanałowe po różnych komórkach. Pamiętam, że do Sony Ericssona W300i dołączone były takie bardzo średnie, dokanałowe, do Nokii N70 takie głośne douszne, które miały tak niewygodne gumki, że ocierały od wewnątrz uszy. Wreszcie Nokia N95 8GB posiadała dołączone słuchawki douszne, które jako jedyne douszne słuchawki kiedykolwiek były wygodne. Co ja mówię, nie wygodne, one były po prostu idealnie dopasowane do moich uszu, no i miały wygodne "gumeczki" dookoła. Do tego bardzo funkcjonalny osobny pilot, który trochę psuł jakość. Niestety zgubiłem je przez dziurę w kieszeni spodni.

Okej, po tym wstępie przejdę do prawdziwego tajmlajnu posiadanych przeze mnie słuchawek. Zaraz po stracie słuchawek po Nokii, kupiłem za około 100 złotych dokanałowe Pajoniery SE CL21M. Fajnie wykonane, z powlekanym tkaniną przewodem, jednak grały o dziwo dużo gorzej od poprzednich. Muszę nadmienić, że dźwięk ze wszystkich Nokii z serii N był wysokiej klasy, przebijający niekiedy odtwarzacze MP3.

Materiałowy, cieniutki kabelek w końcu się przerwał. Były potem jakieś NoName-y Whatever NVM-550, za 39.99, które miały wszystko krótkie - kabel krótki, czas maksymalnego znoszenia dźwięku z nich się wydobywającego krótki i także żywot miały krótki. Tym razem po raz pierwszy zetknąłem się z Klątwą Urywającej Się Wtyczki.

Pomyślałem, o ja głupi gimnazjalista, że cena = jakość. W Media Markcie wyhaczyłem świetnie wyglądające, żółte, dokanałowe AKG K330. Z Nokią N95 8GB grały bajecznie. Jak na dokanałowe wyczuwalnie czysty dźwięk, przenikliwy bas z dramendbejsów ryczał w całej bani, ale nie był jakoś "przesterowany", doskonałe też do perkusji - najlepsze dokanałowe, jakie kiedykolwiek miałem uszach. Cenowo jednak zaszalałem, bowiem kosztowały tyle, ile... numer w nazwie modelu, bez "K" oczywiście. Co gorsza, tydzień po zakupie, w Media Markcie była przecena - przecenili do 200 zł. Załamka kompletna. Po powrocie z wycieczki do Krakowa prawie je zostawiłem w autokarze, na szczęście się po nie wróciłem, ale raban w domu o nie był. Żywot skończyły, niestety, po 1,5 roku. Urwał się przewód przy wtyczce. Jak na takie to nawet długo, ale come on - za 330 zł powinny być, kurczę, powlekane włóknem węglowym i zalane żelbetem. Dokanałowe! 300 złotych, dokanałowe! Dokanałowe 300 zł! Kim ja byłem, że to kupiłem!?

Ufny firmie AKG kupiłem AKG K309, za niecałe 70 zł. Pomarańczowe. Douszne. Niewygodne! Grały bardzo średnio. Straaaasznie głośne, na Nokii i na Samsungu Galaxy S. Podziałały i przestały, oczywiście po raz kolejny Klątwa Wtyczki, tylko tym razem połowiczna, bowiem przestała działać jedna i zaczęła przerywać druga.

Po nich wybrałem jednak przesycone basem słuchawki od Samsunga Galaxy S. Też dość głośne, perkusja i wysokie tony strasznie stłumione, ale zawsze coś to jest. Żywot skończyły oryginalnie - w szkole kolega, pseudonim "Rusejk", pomyślał, że fajnie będzie zaskoczyć mnie "od tyłu" (tutaj proszę powstrzymać fantazje). Wbiegł na mnie z impetem i popchnął mnie. Nie zauważył, że pokazywałem słuchawki innemu koledzie, pseudonim "Jędrzej" (na imię też Jędrzej, to ten, co zrobił niesławny 10 poziom w mojej grze na 3 batalię FG, pozdro dla kumatych). Wyrwał mi je z telefonu. Wraz z czubkiem na mini jacku.

Od tego momentu zaczęła się moja tułaczka po przeróżnych pozostałościach po słuchawkach, w której grała rolę masa przeróżnych słuchawek, dokanałowych, dousznych i nausznych, innych modeli firmy NoName (czyli Trust, Omega, Esperanza i 4World), leftovery po komórkach rodziny i znajomych, a także te zepsute, pomarańczowe AKG.

W końcu zdecydowałem! Kupuję nowe! I to z pompą, bo drogie, 280 zł (bez dostawy), a także kolorowe, duże, nauszne zamknięte, rzucające się w oczy, a przede wszystkim - wyglądające na pancerne. Błąd. Nie oceniaj książki po okładce. Skullcandy Hesh Sky Blue. Nie kupujcie, powtarzam, nie kupujcie na miłość Boską słuchawek tej firmy. Ładne były, wygodne. Fajna regulacja, dobrze się trzymały, trochę ciążyły i grzały uszy co prawda, ale 2 godziny spoko. Matowy, "gumowaty" i gruby plastik, skóra na poduszkach i skórzane elementy wykończenia na pałąku, na samym pałąku wygodna poduszeczka, materiałowy, długi przewód, z przyciskiem, który był zaprojektowany chyba kurczę do iPhone'a, bo z telefonem z Androidem musiał być cały czas wciśnięty, aby jakoś to działało, aby dźwięk nie był stłumiony. Wszystko to zwieńczone skrzętnie ukrytym napisem "Made in China". Dźwięk, czyli najważniejsza sprawa, był niezły, ale chyba jednak nie na tę cenę. Głośność bardzo odpowiednia. Na integrze całkiem miło grały, to samo komórka, kiedy przycisk był wciśnięty, rzecz jasna. Wysokie tony naprawdę przyjemnie grały, basu się zaś bez equalizera nie dało słuchać, bo taki mocny był. Czysty dźwięk, wysoka dynamika. Słuchawki jednak jakościowo dla zastosowań na zewnątrz i do słabych sprzętów audio (czyt. integra) idealne, chociaż trochę drogie. Przynajmniej robiły za nauszniki w zimę. Historia zepsucia? Oesu. Najpierw poszedł pałąk "wewnętrzny", ten przy regulacji. Trachło, złamał się niczym próchno. Wpieprzyłem tam taśmę dwustronną i masę papieru, nie trzymało, potem owinąłem izolacją - nadal wypadała jedna słuchawka. Wisiała na kablu. Który się urwał, w końcu. Poszły po pół roku. Chodziłem z nimi po wszystkich elektrykach, nikt nie chciał naprawić. Nikt nie chciał zlutować miedzi, no kurde, czemu nie, skoro o to proszę?! Zaniosłem z maślanymi oczyma i podkówką na buzi do znajomego elektryka. Cudotwórca naprawił. I nawet owinął w termokurczliwość. Zaniosłem do domu, chciałem skleić w końcu - urwały się. Taka była ich historia. Zdążyłem przesłuchać na nich prze-kawałek przed śmiercią - Kenei - Reflect.

W pół-martwych Skullcandy pojechałem na drugi ClickJam do Warszawy. Był tam msg, który polecił budżetowe Philipsy SHP1900, które sam wówczas tam posiadał i o których tam wyżej napisał. 40 zł w Media Markcie. Nauszne zamknięte. Dźwięk mdły, bez ostrości, ale jak na cenę - jest dobrze. O dziwo nie były też jakoś specjalnie głośne. Plastikiem waliło od nich w całym pokoju, ale jakby spojrzeć na to z innej strony - proste rozwiązania są dobre, bowiem nieco elastyczny plastik na pałąku sprawia, że sama ich obudowa jest dość wytrzymała. Duże, ciepłe, ale wygodne, dzięki tej elastyczności właśnie. Wtyczka zaczęła po pewnym czasie przerywać, dźwięk był stłumiony, jeśli nie trzymało się jej zgiętej. Te słuchawki przeżyły dwie śmierci, po tym, jak zidentyfikowałem u nich stłumiony dźwięk, porzuciłem je, jednak okazało się, że na nowym telefonie (LG P880) działają elegancko. No, prawie, też czasem lubiły przerywać. Kabel MEGA DŁUGI, co było ostatecznym gwoździem do ich trumny. Po prostu - trzymany w kieszeni zwinięty kabel nie może się nie zaginać, więc w końcu przedwczoraj tak się zagiął, że nastąpiło złamanie otwarte i wzięły i umarły. A przynajmniej jedna, chociaż do tej pory druga przerywa.

Wygrałem w międzyczasie Esperanzy jakieś, w Netto za 30 zł, z mikrofonem. Brat zepsuł tego samego dnia.

Przed Philipsami miałem też dołączone do komórki od LG, bo nie wiedziałem, że te na nim odżyją - tragedia. Szumiały jak nic nie grało. Białe. Głośne strasznie. Bas to chyba sam Szatan im sponsorował. Ich śmierć? Nagła, jak zawał serca. Historia dość ciekawa, stoję sobie w szkole, w emo nastroju, w odosobnieniu, chociaż ludzi na korytarzu sporo, słuchawki w uszach i nagle ciach - coś przerwało. Ruszam wtyczką - wraca. Hm, okej. Znowu przerwało. Dobra, zniosę, zęby ze złości zaciskam, piosenkę trza dokończyć, ale tutaj nagle drugą przerwało! Na oczach świadków wyjąłem je z uszu, porwałem na chyba dziesięć części i nie oszczędzając nawet gumek wywaliłem do kosza obok. Komentarze: "widziałeś tą furię?", "co ziomek, ty, słuchawki wziął i rozerwał".

W co celuję teraz? W kosztujące 220 złotych, białe Beyerdynamic DTX 501P. Małe, nauszne, zamknięte, składane. Czytałem dobre opinie, bo co innego mogę zrobić. Mama obiecała pod choinkę.

Koniec.
_________________
Jeśli otrzymałeś pomoc - pamiętaj o przyznaniu punktu Pomógł!
Ostatnio zmieniony przez Neoqueto 30-11-2013, 01:06, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
kamiledi15 
Porucznik


Steam:
Posty: 810

Prestiż
Wysłany: 30-11-2013, 00:43   

Cytat:
Philips SHP1900
Widziałem je w biedronce i tam je kupiłem za 19,99, potem były za 24,99. Wyglądają również na wątłe, ale jeszcze się nie złamały. Co prawda kabel już lutowałem dwa razy, ale mam je jako rezerwowe. Dźwięk: za tą cenę nie znajdziecie nic lepszego. Da się poprawić equalizerem na naprawdę fajny bas i górę. Środek w normie. Wyglądają prosto, i takie są.
Cena: 20 zł w Biedronka

Ja mam Philips SHP1800. Na początku były super, niestety z powodu bardzo długiego kabla (6 metrów!) parę razy spadły na ziemię, co odbiło się na ich kondycji. Pałąk dość giętki, ale ułamał się z lewej strony tak, że lewa słuchawka całkiem wypadała - trochę kleju załatwiło sprawę. Pałąk potrafi zaczepić się o włosy i wyrwać kilka z nich przy zdejmowaniu, ale tak to są wygodne. Poza tym regulator głośności to więcej szkody niż pożytku - nagle potrafi się bez powodu wyłączyć jedna ze słuchawek (raz jedna, raz druga) i trzeba kręcić delikatnie pokrętłem, żeby się wyregulowało, a nie ma pewności, na jak długo to starczy. Czasem pojawiają się zakłócenia, na które kręcenie też pomaga. Są niestety dość ciche i nie ma sposobu, żeby podwyższyć maksymalną głośność - przy głośniejszych filmach nie ma to znaczenia, ale przy cichszych potrafi dać się we znaki. Nawet jak się je podłączy do telewizora, gdzie na wbudowanych głośnikach głośność 20 jest wystarczająca, na tych słuchawkach czasem trzeba odkręcać aż do 100, żeby głośność była zadowalająca. Ogólnie - są niezłe, jeśli się o nie dba, ale raczej nie polecam. Gdyby parę razy nie spadły, pewnie nie byłoby tych problemów.
Cena w Media Markt - około 40 złotych.
_________________
Pies Syrena - GRA UKOŃCZONA.
 
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395

Prestiż
Wysłany: 30-11-2013, 07:46   

Neoqueto napisał/a:
Dokanałowe 300 zł! Kim ja byłem, że to kupiłem!?

Mną, tydzień temu.
Co z tego, że dokanałowe były drogie. Quad też jest drogi, mimo, że często mniejszy od dmuchanego materaca. To właśnie wrażenia odsłuchu moim zdaniem uzasadniają taką cenę i moją/twoją decyzję o zakupie (ja tam kazałem rozpakować i dać mi sprawdzić przez wybuleniem kasy).

Neoqueto napisał/a:
Skullcandy Hesh Sky Blue

Nie kupiłbym ich z dwóch powodów. 1) nie wiem kto je zrobił 2) opinie są druzgocące 3) wyglądają jak diaboliczne hello kitty.
To trzy powody.

Neoqueto napisał/a:
Wtyczka zaczęła po pewnym czasie przerywać, dźwięk był stłumiony, jeśli nie trzymało się jej zgiętej.

Po przerwaniu przewodu masy zachodzi ciekawe zjawisko nazywane przeze mnie "filtrem karaoke". Otóż przerwanie "wspólnego minusa" powoduje, że dźwięk w słuchawkach wywoływany jest tylko i wyłącznie przez międzykanałową różnicę potencjałów, czyli nazwijmy to jeszcze inaczej prądową różnicą między prawym a lewym głośnikiem. Chodzi o to, że prąd nie mogąc uciec przez minus reaguje tylko między plusem prawym i lewym. Stąd wszystko co gra normalnie "na środku" - na dwóch kanałach tak samo - zanika zupełnie. Słychać tylko perkusistę, który akurat schował się po prawej i pogłos, flanger, etc.
Jak rok temu byłem młody i głupi, napisałem to http://www.elektroda.pl/r...c.php?t=2303626

Neoqueto napisał/a:
Beyerdynamic DTX 501P

Jesteś blisko popełnienia błędu podobnego do Skullcandy Hesh Sky Blue. Pałąk wygląda wątło, a skoro masz tendencje do testowania wytrzymałości słuchawek, to chociaż niech coś WYGLĄDA solidnie. Np. takie słuchafony z pałąkiem metalowym. Może i dobrze zagrają, ale co ci z tego, jak będziesz je musiał taśmą okleić. Mają zawiasy, które są pierwsze do odstrzału w trudnych warunkach. Czy Beyerdynamic to renomowany producent?

A pajoniery Fadexa kupię, jak się które słuchawy w domu popsują.

[ Dodano: 01-12-2013, 16:11 ]
Zgraliśmy się z Panem Reduktorem: http://www.youtube.com/watch?v=Q43P_0EhPok
_________________
:razzugly:
 
     
wermi 
Major
Depressive Disorder


Posty: 1012

Prestiż
Wysłany: 04-12-2013, 16:09   

Esperanza EH103 (~25zł)
Nauszne. Długi kabel, regulacja głośności, mikrofon. Bardzo słaby bas, podbijanie nic nie daje. Mikrofon daję radę, szum można dość skutecznie zredukować w Audacity. Parę razy "upadły" na ziemię, ale działają. Jakość dobra jak na cenę.
Średnio-polecam.

Esperanza EH121 (~25zł)
Nauszne. BARDZO DŁUGI KABEL. Bas słabawy. Mikrofon j.w. Po 2 miesiącach przestała grać lewa słuchawka.
Nie polecam.

AKG K321 (~70zł)
Dokanałowe. Świetny bas i środek. Góra słaba. Po modyfikacji EQ grają świetnie.
Polecam.
 
     
Aha 
TenKtóregoImieniaNie WolnoWymawiaćDobrze
He jestem wielbłądem he he he


Pojedynki: być może
Posty: 337

Prestiż
Wysłany: 04-12-2013, 18:14   

A4Tech HS-6 (~20 zł)
Grają słabo, bolą uszy od samego nałożenia (bez podłączania ;_;), ale są lekkie i mają w miarę mikrofon, świetny pop filter, którego używam do dziś.

Modecom MC-827 Interceptor (~65 zł)
Grają przyzwoicie, dosyć wygodne, ale po długim użytkowaniu mogą nieco uciskać w uszy. Nie mają regulacji głośności, co jest uciążliwe. Średni mikrofon, bez dołączonego filtra, ale w przeciwieństwie do HS-6, jest giętki pałąk. Psują się zazwyczaj po roku użytkowania, a jako iż mają zazwyczaj 2 lata gwarancji, to można wymieniać w nieskończoność.

Creative Sound Blaster Tactic 3d Alpha (~150 zł)
Grają podobnie jak Modecomy - nawet ok, audiofilom nie polecam :P . Są większe, a mimo to lżejsze, kabel jest płaski, nie plącze się. Są bardzo wygodne, po 8 godzinach dalej nic się nie dzieje, uszy nie bolą. Mikrofon dosyć dobry, ale o niskiej czułości. Na uwagę zasługuje karta dźwiękowa (tytułowy sound blaster) na USB i oprogramowanie. Można się pobawić EQ, modulacją głosu, basem, ustawieniami surround i innymi bajerami.
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395

Prestiż
Wysłany: 07-12-2013, 19:46   

W drugiej części filmu o słuchawkach "Reduktor Szumu" wspomniał o "kultowych" modelach:
http://youtu.be/MEM1IC3KYYk?t=10m10s
_________________
:razzugly:
 
     
Neoqueto 
Moderator
Akcelerator


Pojedynki: być może
Skype:
Posty: 537

Prestiż
Wysłany: 25-12-2013, 02:03   

Sennheiser PX 200-II, pierwsze wrażenia, świeże, prosto od Mikołaja.

Nie czuć ich na uszach, można nosić godzinami. Od 3 godzin ich nie zdjąłem, nic nie czuję. Wcześniej po zdejmowaniu głowa i uszy czuły się nienaturalnie. Poduszki są genialne, to chyba jakaś najnowsza technologia NASA. W dodatku są dwie na pałąku.

Brzmienie fantastyczne, tak, jak niektóre modele, nawet z tych droższych posiadanych przeze mnie potrafiły dosłownie gubić niektóre nuty w niektórych piosenkach, tak sennki odtwarzają wszystko elegancko. Bas być może trochę cichy, ale za to głęboki - lekkie strojenie załatwi sprawę, a EQ jest dostępny przecież wszędzie. Wysokie tony, środek, wszystko na swoim miejscu, nic nie ucina. Na telefonie, przy podłączaniu na samym początku są lekkie szumy, ale na kompie (integra) czysto. Wbrew haśle na pudełku - niestety ledwo co blokują hałas z zewnątrz, mimo zamkniętej konstrukcji. Przynajmniej nie rozjedzie mnie samochód. Chyba. "Chyba", ponieważ są głooośneee, wbrew temu, co mówili niektórzy.

Pałąk stalowy. Regulacja wygląda na kruchą, ale przynajmniej jest do niej dostęp jak już się spierniczy, bo można rozkręcić takie fajne pokrywki. Mechanizm składania trochę budzi obawy, ale również jest metalowy. Sęk w tym, że metal też potrafi się złamać, a śrubki mogą sobie zetrzeć gwinty. Ale bądźmy dobrej myśli, bo całość jest bardzo lekka. Ja osobiście raczej nie będę ich składał zbyt często, chociaż przyznam - w takiej formie będą bardzo przydatne, kiedy pani na polskim przykaże "zdjąć okablowanie".

Szkoda, że to nie PX 200-III, które mają pilota do smartfonów, ale regulacja głośności też niekiedy się przydaje, kiedy nie chce się sięgać do kieszeni, aby dać ciszej w komórce. Boli trochę, że nie da się tak zmieniać tracków, ale co tam. Samo pokrętło ma "trochę" przydużą i ciężką obudowę, ale przynajmniej jest tam klips. W kwestii kabla, długość ma bardzo odpowiednią, do słuchania na zewnątrz jest dobra od uszu do kieszeni, z lekkim zapasem, który przydaje się, kiedy słucha się na kompie. Co prawda trzeba się nagimnastykować i założyć poduchę rogala na kark, żeby wygodnie oprzeć głowę na fotelu bez niszczenia kabla, ale da radę.

Poza tym wszystkim są też detale: niestety wtyczka prosta, do tego jedna z tych malutkich (nie mam na myśli końcówki, ta jest oczywiście 3.5 mm). Szkoda, bo takie szybko się ogołacają z izolacji, a w konsekwencji po prostu psują. Kolejny szczegół to wypustki na lewej stronie przy regulacji - myślałem, że to domena tylko dousznych/dokanałowych, fajna sprawa. Dzięki temu można samym dotykiem sprawdzić która jest lewa, a która prawa. Mechanizm składania wymaga robienia tego w odpowiedniej kolejności dla każdej z muszli, dlatego te są podpisane "1" i "2". Do tego sakiewka, której na polaka raczej nie będę nosił, ale kucyki zawsze mogą mieć zapasowy dom.

Aha, jeszcze jedna sprawa - na LG 4XHD często przerywają lub dźwięk bywa zniekształcony. To raczej wina uszkodzonego gniazda, niźli nieodpowiednio działających słuchawek. Przyjdzie mi zainwestować w końcu w jakiś odtwarzacz MP3, albo w charakterze odtwarzacza posługiwać się Samsungiem Galaxy S z baterią od Nokii, który ma podobno bardzo wysokiej jakości układ audio (nie za sprawą baterii od Nokii), wystarczy tylko wgrać odpowiednie oprogramowanie, aby w pełni cieszyć się jego możliwościami. Dwie komórki nie przeszkadzają (chlip).

Kolor biały ze srebrnymi i szarymi wstawkami, wizualnie ładne. Widać po nich, że nie ma lipy.

Jaka cena? 220 złotych. Było warto? Na chwilę obecną tak, bo słuchanie na nich muzyki to przyjemność dla uszu od środka i od zewnątrz. Chociaż "czy opłacało się", w sumie nie wiem, Mikołaja zapytać trzeba.

Jak mi podpadną, albo coś zmieni się w mojej opinii na ich temat, to dodam posta "po przejściach".

[ Dodano: 15-02-2014, 15:06 ]
Jak obiecałem, wypowiadam się w kwestii Sennheiserów:

Klips jest kompletnie bezużyteczny. Nie ma gdzie go zaczepić, a przez jego swobodne fruwanie głośność potrafi się sama zmienić. Ponadto, może to powodować uszkodzenia.

Mechanizm składania działa bardzo dobrze, okazuje się być praktycznym oraz nie wydaje się, pomimo częstego użytkowania, być rozregulowanym czy podniszczonym. One naprawdę są solidne, może faktycznie poza tym pilotem, o którego się obawiam. Według mnie stanowi on całkowicie zbędny dodatek, przez niego te smukłe, małe i przenośne słuchawki stają się trochę frankenphones.

Słuchaweczki dobrze grają na zewnątrz oraz w pomieszczeniach. Z tym, że należy mieć na uwadze ich rozmiar. Konstrukcja zamknięta raczej niewiele pomoże, jeżeli muszle będą niewielkie, a pałąk nie będzie wgniatał ich w uszy. Dlatego też bas jest ledwo słyszalny. Jednak jeśli miałbym brać pod uwagę praktyczność małego rozmiaru, to jest to cena którą można zapłacić bez żalu, bo z jednej strony ich konstrukcja jest bardzo "mobilna", a z drugiej uszka nie bolą wcale, wygoda duża. Poza tym na tle innych słuchawek o podobnych rozmiarach dźwięk jest jednym z najlepszych. Jedyne co zapewnia zamknięta konstrukcja to tłumienie dźwięku na zewnątrz, dzięki czemu można w miejscach publicznych słuchać głośno bardzo obskurnej muzyki bez wzroku ludzi dookoła na sobie. Swoją drogą, tłumienie do wewnątrz praktycznie nie działa, ale to znowu wina małych muszli.

Dlaczego więc piszę, że grają dobrze? Jeżeli tylko chcemy mieć przyzwoite audiowrażenia, wystarczy położyć na nich dłonie. Naprawdę, na bas uwrażliwiam się tylko kiedy słucham dla samego słuchania, wtedy mogę sobie docisnąć słuchawki dłońmi. I to działa, dźwięk jest znakomity.

Wymieniłem wejście słuchawkowe w telefonie. O to chodziło. Cały czas o to chodziło. Jeśli kiedykolwiek będę musiał je zastąpić innymi, czyli kupić słuchawki do komfortowego noszenia na zewnątrz, będą to Sennheisery PX-200 albo PX-200-III, które mają pilota, ale dużo mniejszego, służącego do sterowania muzyką, co jest dużo bardziej praktyczne.

A czemu nie kupię dokanałowych, które w teorii rozwiązałyby wszystkie moje problemy, byłyby idealne do noszenia na dworze i pozbyłyby się wszelkich możliwych niedociągnięć małych muszli, czyli tłumiłyby idealnie w obie strony, posiadałyby świetny bas, et cetera? Bo mam dość uczucia korków w uszach. I plączą się wszędzie. I są niehigieniczne. Po prostu nie.
_________________
Jeśli otrzymałeś pomoc - pamiętaj o przyznaniu punktu Pomógł!
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395

Prestiż
Wysłany: 15-02-2014, 15:51   

Cytat:
AKG IP-2

Czwarty miesiąc użytkowania. Dalej działają, kabel wygląda jak nowy, nie skręcił się mimo, że okręcam delikatnie słuchawki wokół ręki przed wsadzeniem ich do kieszeni. Wiecie na czym gram z nimi najwięcej? Na cholernym tanim pożeraczu rozładowanych baterii AAA - Creative ZEN Nano Plus! I mimo, że sprzęt śmieszny, to grają doskonale (niezły EQ na tym kamyku). Główny użytek to spacer z domu na przystanek (15 minut). Dobrze tłumią, wielokrotnie udało się dużym samochodom zakraść podczas spaceru poboczem.
_________________
:razzugly:
 
     
Fadex 
Legenda
#4; #12; #18; #20; #21; #27


Pojedynki: nie
Steam:
Posty: 1773

Prestiż
Wysłany: 15-02-2014, 17:53   

Teraz w sumie naszła mnie taka myśl, że jeśli chodzi o "Creative EP-630" które opisywałeś że basu tyle co kot na płakał - jeśli kupowałeś z allegro to mogłeś trafić na tanie chińskie podróbki, bo jest ich tam krocie przy popularniejszych modelach. To by właściwie sporo wyjaśniało, bo ja testowałem te słuchawki i są w porządku.
_________________
If it doesn't have to work, I can optimize any code to a runtime of zero. What's your superpower?
wat
 
 
     
msg 
Pupogłowy
~~~~~~~~~~~


Posty: 1395

Prestiż
Wysłany: 18-02-2014, 14:46   

Fadex napisał/a:
mogłeś trafić na tanie chińskie podróbki

Jeśli tak, to bardzo dobrze odwzorowane chińskie podróbki :) . Pudełko i wszystko wyglądało należycie. Łącznie z instrukcją obsługi, napisaną bezbłędnie po polsku czy angielsku. Ale fakt, to pierwsze co pomyślałem jak je usłyszałem, że zostałem wyrolowany na chiński szmelc.
_________________
:razzugly:
 
     
Vader 
Chorąży
Nastoletni emeryt


Pojedynki: być może
Posty: 342

Prestiż
Wysłany: 21-02-2014, 15:33   

Philips SHL3100 (w cenie ~100 zł w RTV EURO AGD, sam tam zakupiłem):
Słuchawki zakupiłem sobie na święta, mam je do dzisiaj, no i muszę powiedzieć, że moje uczucia są mieszane. Ktoś najwidoczniej powalił półki sklepowe i wsadził te słuchawki do sprzętu komputerowego, chodzi mi tutaj o to, że po zakupieniu ich zobaczyłem czyściutki kabel, bez regulatora głośności, a na dodatek był krótki, za krótki dla mnie... dokupiłem sobie przedłużkę, a głośność reguluję od jakiegoś czasu na klawiaturce (Natec Genesis RX33, polecam :) ). Pomijając fakt, że nie są zrobione typowo pod komputer, to sama jakość dźwięku jest zachwycająco niesamowita, jak dla mnie. To, co niegdyś ukryło się w niektórych kawałkach, dziś słyszę w bardzo dobrej jakości.

Creative Fatal1ty (w cenie ~150 zł zakupione dość dawno):
Typowo gamingowy sprzęcior, bardzo małe słuchawki i mogą źle leżeć na dużych uszolach. U mnie nie było z tym problemów, byłem młodszy i drobniejszy. Jakość dźwięku, no pozostawia wiele do życzenia podczas słuchania muzyki, aczkolwiek grało mi się w nich bardzo dobrze, magia, bo to co skryło się w rock'owych kawałkach, było nadrabiane w grach świetną słyszalnością, m.in. kroków. Do tego dochodzi mikrofon, o bardzo dobrej jakości, porównywalny nawet do znanego u let's player'ów Blue Yeti. Niestety najwidoczniej egzemplarz, na który trafiłem, nie wyszedł z fabryki Creativa, bo pewnego dnia podczas oglądania czegoś na YT po prostu umarła jedna, lewa strona, a potem druga. I tak do dziś nie są zrobione i leżą na szafie, bo nie wiadomo, co się stało. Nie polecam, bo przekonałem się, że można tu trafić na ten jeden chamski model.
 
     
Shivek 
Sierżant


Pojedynki: być może
Posty: 132

Prestiż
Wysłany: 22-02-2014, 14:15   

Steelseries Siberia V2
Kupowałem za jakieś 250 ziko w sklepie procpu, teraz stoją po 219.
Był to prezent na urodziny wybrany przeze mnie :) Wygodne, można je nosić cały dzien i żadna partia głowy się nie męczy. Uszy się nie pocą jak szalone, nawet w ciepłe dni lata. Stabilne, nauszne, nie tłumią dźwięku z otoczenia (przez co można usłyszeć, gdy intruz wchodzi do pokoju :P Jakość dźwięku dobra, jednak nie zapominajmy - nie jest to sprzęt dla audiofilów.
Jedynie problemem jest mikrofon (to wysuwane z słuchawek badziewie), stosunkowo szybko się popsuł (kilka tygodni przed końcem gwarancji).
Ogólnie polecam!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

PSK Cytaty Klikibaza - kopia wszystkich klików Klikipedia - encyklopedia o tworzeniu gier Discord KlikCzat Zaproszenie
Daj piniondza Wielkie Muzeum Klikowe

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group