Z tym skopaniem tyłka to nie przesadzaj. Ja gram na rekordy, wchodzenie do labiryntu demona i jego pokonanie mnie na razie nie interesuje. Jest zbyt trudno
Lepiej zrobić niepokonany rekord. Robienie rekordów sprawia dużą frajdę. Chodzi o to, że robiąc postępy robisz się coraz lepszy. Dodając do tego co się dzieje na większych labiryntach to jest coś nie do opisania. Rzeź. Na EASY czy MEDIUM jest inaczej jak na NIGHTMARE. Rozgrywka na łatwiejszych poziomach trudności jest inna, nie trzeba być aż tak uważnym jak na koszmarze, ponieważ potwory nie są takie mocne. Różnica jest duża. Zachęcam was abyście spróbowali. Naprawdę warto!
| Cytat: |
| Jeśli chodzi o lustra to są co 4 labirynty |
| Cytat: |
| Na EASY czy MEDIUM jest inaczej jak na NIGHTMARE. |
| Temporal napisał/a: |
| Z paczką znajomych idziemy na bicie rekordów |
A w tej grze jest tylko odrobinę łatwiejszy od najwyższego poziomu trudności, a i tak jest piekielnie trudny. Na twoim filmie widać, że na końcu obróciłeś się na pół sekundy i już dostałeś gryza w plecy i zgon - właśnie takie sytuacje mi szczególnie przeszkadzają, bo nie za bardzo wiem, jak się przed tym obronić i sądząc po tym jak zginąłeś, ty chyba też nie
Skąd ten potwór się tam w ogóle nagle wziął? Też mam często takie sytuacje i mam wrażenie, że ginę nie ze swojej winy.