| kamiledi15 napisał/a: |
| Jak się ładuje te generatory? Trzymam spację i nic się nie dzieje. |
| kamiledi15 napisał/a: |
| A co nam dają te generatory? Domyślam się, że to ma coś wspólnego z 5 nights Freddiego, ale nie grałem.
Skąd wiadomo, że wróg się zbliża? Idę sobie, nagle koło mnie znikąd teleportuje się wróg bez żadnego ostrzeżenia i ginę. Nie ma żadnej możliwości ucieczki, bo on nawet się nie zbliża, tylko nagle się teleportuje i moja postać od razu nieruchomieje. Na zdjęciach w pierwszym poście widzę chyba obraz z kamery, ale w grze go nie zauważyłem. Wiem, że to alfa i pewnie sporo się zmieni, ale jestem ciekaw, czy już da się z tego korzystać, bo jak nie, to gra jest trochę niegrywalna, jeżeli ginie się w losowych momentach. |
| HappyOrange napisał/a: | ||
|
| jarlfenrir napisał/a: | ||||
Znalazłem generator świecący na czerwono (a nawet dwa) i wciskanie spacji nic nie zmienia. Pograłem chwilę aż do rozładowania tej żaróweczki na dole ekranu. |
| jarlfenrir napisał/a: |
| No więc wrażenia: trochę nudno się tak łazi od generatora, do generatora. W pewnym momencie manekin pojawił się nie wiadomo skąd obok mnie i koniec.
Poziom satysfakcji z każdej przetrwanej godziny: prawie żaden. |
| kamiledi15 napisał/a: |
| Przeszedłem pierwszą noc. Zobaczyłem na twoich filmikach, że... chodzisz tyłem. I to okazało się kluczem do sukcesu. Przez całą noc potwór mignął mi tylko jeden jedyny raz z daleka, potem już do rana chodziłem sobie tyłem i nie spotkałem go ani razu. W życiu bym się nie domyślił, że tak to trzeba przejść. Zrozumiałem, że wróg porusza się, gdy na niego nie patrzymy, ale nijak to się ma do tej taktyki - wygląda na to, że zawsze pojawia się za nami, dlatego trzeba oświetlać tył, a nie przód. Żadnych dźwięków potwora też nie słyszałem. Więc jeśli to było gdzieś wyjaśnione, to sory, ale nie wiem, gdzie. Pomysł na mechanikę tego potwora jest bardzo dobry (w jednym z odcinków dr Who były podobne potwory), ale z opisu nie domyśliłbym się, że tak to trzeba zrobić. Zobaczymy, jak tam druga noc. |