.
, przykład mefista jest dobry.
| Mefisto napisał/a: |
| Muzyka nie działa.
Pozdro. |
Przyjemna dla oka.
Tak trzymaj !
| Nornik napisał/a: |
| spróbuję coś zrobić z tą luneta i HUDem - choć w tym momencie nie wiem co |
| Nornik napisał/a: |
| Mefisto, jak to muzyka nie działa? Nie ma jej w ogóle? Czy coś się dzieje z jej odtwarzaniem (np. po walce nie wraca do muzyki z adventure map). Wszyscy mają taki problem? |
| Mefisto napisał/a: |
| W ogóle nie odtwarza, ale to chyba nie wina gry. Nie wiem dlaczego ale na moim kompie dźwięki nie działają jak są wczytywane z pliku. Ani w TGF2 ani w MMF2. : ( |
"Przeżyję", pomyślałem, po czym rozpocząłem przygodę. Zabieram jakąś skrzynkę ze złotem, po czym wchodzę do jaskini i walczę z pająkami. I tu rozczarowanie - walka prowadzona jest prawie w całości losowo. Jedyne, co możemy zrobić to rzucić zaklęcie na jednego z naszych podwładnych, bądź wroga. Bardzo nie lubię, jeżeli walka, która jest kluczowym elementem gry zależy od czynników zewnętrznych. Według mnie bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie silnika walki w stylu Apostołów, to jest - dwia rzędy po trzy jednostki. W pierwszym rzędzie miecznicy, kaswalerzyści, itp, natomiast w drugim łucznicy, kusznicy i jednostki wsparcia. Cele wybierałoby się z możliwych, oczywiście miecznik nie może trafić jednostki przeciwnika w drugim rzędzie, jeżeli w pierwszym stoi kawalerzysta. Co innego łucznik. Oczywiście jest to tylko hipoteza, ale system walki zaimplementowany w grze szczerze powiedziawszy jest według mnie bardzo słaby, to tak jakby rozgrywać szybką walkę w oryginalnych hirołsach tracąc całą esencję gry. Dobra, pomarudziłem na system walki, teraz marudzenie na hud i inne elementy.
)
Szkoda, że historia zakończyła się już na pierwszej misji, dalsze mogły być jeszcze ciekawsze. Tymczasem gra pozostaje w moim folderze "Śmieci", będę sobie wmawiał, że to dlatego, iż nie chce mi się nacisnąć shift+delete, ale kogo ja chcę oszukać
Mam nadzieję iż autor weźmie sobie moje rady do serca i potraktuje poważnie tę pisaną z przymrużeniem oka recenzję.
Jak na razie nie mam czasu, ale podczas świąt to zrobię.
.
) udało mi się zmienić co następuje:
(Ciebie chyba też). Ale to dobrze. Od razu powiem, że wszyscy dowódcy są rysowani tą samą "kreską" i mają właśnie taki humorystyczny charakter - tak miało być. Poza tym z portretów dowódców jestem naprawdę zadowolony i ich na pewno nie zmienię