Stan/Recenzja

Klikipedia - klikowa encyklopedia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwarki
Slimaczek.jpg
Pierwotna wersja tego artykułu pochodzi z 1. numeru Ślimaczka (zobacz oryginalny artykuł).


Stan
Stan.gif
gatunek gra zręcznościowa
data wydania nieznana
stworzone w The Games Factory
autor Stan20
język polski
strona www brak
pobieranie pobierz

Pierwsze spojrzenie

No, więc recenzję czas zacząć - na wstępie mile zaskakuje mnie menu. Kolorowy (czyt. oryginalny) kursor, pojawiający się przy każdej opcji nasz bohater, a to wszystko w radosnych kolorach. Sprawia to, że mam wrażenie jakbym przeniosła się w bajkę wczesnego dzieciństwa. Włączam ikonę „jak grać” i dowiaduję się najistotniejszych wskazówek. Śmiało mogę stwierdzić, że jestem gotowa na spotkanie z tajemniczym Stanem. Włączam „Start” i na ustach automatycznie pojawia mi się uśmiech. A to zasługa bohatera gry, który jakna mój gust jest przesłodkim i przeuroczym… gryzoniem(?). Być może moje zafascynowanie owym stworkiem wynika z tego, że jestem dziewczyną, która w dodatku uwielbia wszystko, co futrzane (o ile jest żywe). A wracając do gry - dowiaduję się, że moim (tzn. Stana) zadaniem jest zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy na (jak się domyślam) wymarzony koncert. No, więc ruszam.

Drugie spojrzenie

Z początku wszystko gra, ale już po chwili zauważam pierwszą usterkę. Otóż zdarza się, że nasz bohater jakby wtapiał się w ziemię. Kolejnym błędem (być może celowym) jest to, że przepaści są na tyle małe, że czasami skok jest zupełnie niepotrzebny. Za to animacja wchodzenia Stana po drabinie jest świetna. Jednak cała gra budzi we mnie pewne rozczarowanie. Plansze są łatwe, krótkie i jest ich zdecydowanie za mało. Miło by również było jakby na bohatera czyhały jakieś przeszkody (krwiożercze koty czy wredne szczury). Wtedy automatycznie gracz mógłby wykazać się odrobiną sprytu, a zwycięstwo przyniosłoby dużo większą satysfakcję. Gra zyskałaby również gdyby istniały w niej jakieś ciekawe bonusiki, w których Stan mógłby zebrać np. plakaty i zdjęcia swoich „idoli”. Kolejną zbyt mało wymagającą wysiłku rzeczą jest ilość pieniędzy, którą trzeba zebrać. Tak naprawdę jesteśmy w stanie zebrać ją już w pierwszej planszy, więc po co nam diamenty zwiększające dodatkowo liczbę na naszym koncie? Stan (a zarazem gracz) powinien się trochę pomęczyć, aby dostać się na koncert, bo w przeciwnym razie nie odczuje tego, że jest w upragnionym miejscu, w upragnionym czasie.

Podsumowanie

Tak, więc podsumowując gra jest przemiła, pomysł oryginalny (w sensie fajny), zaś wykonanie i wykończenie pozostawia dużo do życzenia.

Plusy

  • ciekawy pomysł
  • uroczy bohater

Minusy

  • zbyt łatwe plansze
  • drobne usterki
  • cudza grafika

Galeria