Dobry pomysł na grę (2)

Klikipedia - klikowa encyklopedia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwarki
Slimaczek.jpg
Pierwotna wersja tego artykułu pochodzi z 3. numeru Ślimaczka (zobacz oryginalny artykuł).


Autor.jpg
Autorem tego artykułu jest
Mr Knife

Chciałem sobie w TGF'ie porobić, a tu komputer zajęty. Nic nie szkodzi myślę sobie, idę do drugiego. Kolejna porażka - nie ma dysku! Dobrze, że mam akurat trochę pliczków na RW (min. nieco muzy i nowego ślimaczka), poradzimy sobie. No to zabieram się do lekturki, spis treści coś się nie otwiera, ale od czego jest "dalej" (najważniejsze, że w ogóle działa). Czytam sobie w najlepsze, aż natrafiłem na tekst "Dobry pomysł, kluczem do sukcesu...", który natchnął mnie do napisania tego tekstu. Właściwie to sama autorka zachęcała do napisania maila, ale ja jak zwykle muszę nie posłuchać i stworzę arta mimo, że nie są to totalne bzdury. Dobra no to let's go.

Oryginalność

Pomysł w dodatku oryginalny to rzecz prosta i za razem bardzo trudna do wykonania. Prosty, dlatego, że czasami dosłownie w jednej chwili zaświta nam on w naszej łepetynce, a czasem na takie zaświtanie musimy bardzo długo poczekać. Warto jednak poświęcić na to odpowiednią ilość czasu, naprawdę opłaca się. Śmiało mogę powiedzieć, że właśnie ten element to połowa sukcesu (druga połowa to wiara w sukces). Np. takie Simsy, jak się temu bliżej przyjrzeć to właśnie dzięki wymyśleniu czegoś niespotykanego udało się go osiągnąć; chociażby brak konkurencji. Właśnie, tu dochodzi coś jeszcze, użycie danego pomysłu w danym miejscu i czasie. Co z tego, że było to np. na Pegazusie, teraz już tego nie ma, albo trudniej po to sięgnąć. W to trzeba uderzyć, szukać natchnienia nie tylko w własnej głowie. Nie mówię tu o totalnym plagiacie, ale drobne podpatrzenie z jakiejś gry nieklikowej, może dawno zapomnianej, nie zaszkodzi (zbytnio) Twojemu pomysłowi. O nowy gatunek trudno, w końcu gdzieś nasza gra będzie miała korzenie .

Polemika

No to jak już zacząłem powoli się z autorką tekstu trochę nie zgadzać, to zrobię to jeszcze raz. Otóż chodzi mi o "Najgorszym doradcą jest chęć wykorzystania kilku pomysłów naraz". Według mnie - najlepszym. Tak, tak po zmieszaniu kilku składników można otrzymać coś niezwykłego, wybuchowego, choć trzeba uważać, bo może to wybuchnąć w naszych rękach. Najgorszy doradca to chęć zrealizowania kilku, a nawet wszystkich pomysłów naraz. Dzieje się tak, gdyż jak już wymyślimy coś ciekawego, to zrobimy to dwa razy w krótkim czasie. Głowisz się nad czymś od kilku dni, w końcu znajdujesz coś ekstra, ale zanim zabierzesz się za realizacje (albo w trakcie) wpadnie Ci do głowy pomysł super ekstra, 2 razy lepszy od poprzedniego i wyrzucisz poprzedni na śmietnik, skupiając się na nowym. Tak niestety się często dzieje, to nie brak cierpliwości, tylko nawał pomysłów prowadzi to upadków wielu projektów.

Pomysł.. i co dalej?

Zastanówmy się teraz nad tym, jak postąpić, gdy już uda nam się odnaleźć ciekawy pomysł, koncept na grę. Właśnie realizacja, należy do tego odpowiednio podejść. Po pierwsze liczy się czas, im dłużej pracujemy nad danym projektem, tym gorzej dla nas. Podobnie jak długie przerwy, ciężko wtedy wrócić do niego. Mam tu na myśli oczywiście np. 2-3 tyg. wakacje jakie chętnie byśmy sobie zaserwowali. Nie polecam, należy w działaniu być konsekwentnym (wpisać do listy noworocznych postanowień). Kolejna ważna rzecz, walka z kolejnym ważnym wrogiem. Szykujemy broń, zeszyt i coś do pisania, najlepiej zawsze mieć przy sobie, nie wiadomo przecież kiedy nastąpi atak. Kolejny pomysł nadchodzi, bach go do zeszytu i niech siedzi, aż nie nadejdzie jego kolej. Można też sobie psychicznie pomagać wpajając sobie: "To tylko kolejny pomysł, niech sobie tam w tym zeszyciku siedzi. Może kiedyś przyjdzie na niego czas, jak nie? nic straconego, na forum miejsca nie brakuje." Może to śmiesznie brzmi, ale przynajmniej mi bardzo pomaga. Ostatnio po dłuższym czasie przeczytałem sobie kilka tych "ciekawych" pomysłów i stwierdziłem, że wcale takie ciekawe to one nie są. Po ochłonięciu łatwiej dokonać trafnego wyboru, ma się wtedy trzeźwy umysł i właściwie spojrzy na całą sytuację.

Zakończenie

Chyba już czas zakończyć przemyślenia na ten temat, mam nadzieję, że i moje spostrzeżenia i drobne porady nie okażą się totalnymi bzdurami.

Zobacz też