Aquanoid 2/Recenzja

Klikipedia - klikowa encyklopedia
Wersja z dnia 16:46, 30 paź 2007 autorstwa RomanX (dyskusja | edycje)
(różn.) ‹Starsza wersja | zobacz obecną wersję (różn.) | Nowsza wersja› (różn.)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwarki
Slimaczek.jpg
Pierwotna wersja tego artykułu pochodzi z 7. numeru Ślimaczka (zobacz oryginalny artykuł).


Aquanoid 2
Aquanoid2.jpg
gatunek bat & ball
data wydania maj 2006
stworzone w The Games Factory
autor Fadex
język angielski
strona www brak
pobieranie pobierz

Każdy na pewno grał w jakiegokolwiek Arkanoida. Jest to gra z piekła rodem , która wciągnęła w swą czeluść wielu graczy, polega na roztrzaskiwaniu klocków za pomocą piłki. U wrót piekła stoi nasza paletka i pilnuje by piłka spełniła swoje zadanie. Mam zamiar dziś opisać remake tego hitu w trochę innych, chłodniejszych klimatach. Oto Aquanoid 2, sequel Aquanoida, zwycięzcy jednej z batalii na NB i ciekawej propozycji na zabicie czasu, która nawet znalazła się na krążku jednego z niemieckich czasopism komputerowych.

Pierwszy kontakt

Teraz pomalutku. Uruchomiłem grę i oczom moim ukazało się... okno z napisem loading... pomińmy ten fakt. Potem intro, całkiem ładnie wykonane, pokazuje przebieg rozgrywki, cały czas przewijają się napisy... po angielsku. Niektórzy mogą uznawać to za wadę, inni za szerzenie kosmopolityzmu przez autora, jakkolwiek na to spojrzycie, cała gra jest po angielsku. Chcąc ominąć animację naciskam enter... takiego zwisu dawno nie widziałem w finalnej wersji gry klikowej . Problemem Aquanoida 2 jest to, że w niektórych momentach działa bardzo powoli na starszych piecykach. Spowodowane jest to prawdopodobnie użyciem dużych, półprzezroczystych obiektów aktywnych oraz sporej ilości fajerwerków DrawBullet. Przejdźmy dalej. Menu jest wykonane prosto, z ładnymi napisami i logiem. "Anything more?" Moim zdaniem wystarczy. Na początku do wyboru mamy tylko jeden świat składający się z 10 plansz. W sumie części jest 6, co daje 60 wzorów ułożonych z klocków (co 10 plansz stan gry zostaje zapisany). Nasza paletka jest poruszana za pomocą myszy, co uważam za dobre rozwiązanie. Po drodze naszą głowę, to znaczy górę paletki, zasypią spore ilości ciekawych bonusów, które pojawiają się dość często. Na uwagę zasługuje interesujący silnik odbijania piłki od paletki. Otóż kąt odbicia zależy od miejsca, na który nasza kulka spadnie. Nie jest to zbyt zgodnie z zasadami fizyki, jednak często ułatwia trafienie w szczelinę między klockami, czy też "prostokątnego samotnika". Etapy wykonane są estetycznie, każdy oczywiście jest inny, niektóre są symetryczne, inne układają się w jakiś napis itp. Problem tylko jest w średnim czasie rozkruszania każdego z nich. Otóż, o ile niektóre plansze ulegają nam w około minutę, to na inne możemy poświęcić dziesięć razy tyle czasu. Może się wydawać, że dana plansza posiada mnóstwo klocków, jednak wystarczy złapać bonus strzału, czy "bąbelkowy atak" aby przejść dalej. Często jednak atak w ten sposób jest utrudniony przez niezniszczalne klocki, czy inne urozmaicenia przygotowane przez autora. Jednym słowem: wystarczy trochę cierpliwości, a wtedy problemu nie ma - rozrywka murowana.

Oprawa wizualna

Grafika przedstawia się ponadprzeciętnie. Klocki wykonane są starannie, tak samo jak paletka. Tła również prezentują się elegancko, cieszyłyby bardziej, gdyby pasowały stylowo do reszty i nie były pobrane z internetu. Takie przewinienie można jednak darować. Gwoździem programu nie są tu moim zdaniem jednak klocki, tylko ciekawe wykorzystania wtyczki Bullet Object. Tu coś buchnie, tu zaiskrzy . Tworzy to otoczkę, która przyciąga do monitora. Przez te drobiazgi połączone z ludzką ciekawością zostajemy w grze na dłużej.

Oprawa muzyczna

Muzyka w menu jest wprost świetna. Co prawda zapożyczona, ale autor wykonał remix oryginału, więc nie można mu nic zarzucić. Podczas rozgrywki towarzyszą nam wysokiej jakości, melodyjne mody. W każdym świecie gra inna melodia (na szczęście), każda nadaje jakże wymaganego w grze klimaciku i umila dzieło zniszczenia ("po co niszczyć..." ). Napisałem celowo klimaciku, ponieważ nie jest to Klimat pisany z wielkiej litery. Muzyka po prostu sobie jest, ani nie kojarzy się "psychologicznie" z tłem, czy odpowiednim ułożeniem cegieł.

Dźwięki

Sprawa dźwięków miewa się gorzej. Sample są kiepskiej jakości i potwornie kojarzą się z grą o tej samej tematyce co Aquanoid – DXBall. Wielka szkoda, ponieważ dzięki efektom akustycznym można było "podkręcić" trochę osiągi klimaciku w grze.

Podsumowanie

Aquanoid 2 jest interesującą i dopracowaną produkcją, mogącą wciągnąć na dłuższy czas. Pomimo paru wad jest dobrą propozycją dla każdego, kto chce się rozerwać w gorące popołudnie, a ma wolną tylko jedną rękę .

Galeria